środa, 24 sierpnia 2011

Listy,4 (Księżyc w nowiu)

Kochana Alice! Sprawa się wyjaśniła. Nie będziesz w stanie uwierzyć, co się dzieje. Jacob jest wilkołakiem. Tak jak Sam, Paul, Jared i Embry. To prawie niemożliwe. Te wszystkie stwory z legend. Dlaczego nic nie jest normalne? Ale przynajmniej już wszystko wiem. I nam obu jest teraz lepiej. Wszyscy mają krótkie włosy i są niesamowicie napakowani jak na swój wiek. Jeździliśmy motorami, ale rozwaliłam sobie głowę, więc Jacob dał mi szlaban na motory. Niby nic wielkiego, ale bez jazdy znów czuję się sama. Jake nawet nie przypuszczał, że robiąc to co zrobił  motorami, zada mi tak ogromny cios. Tak jak napisałam wcześniej, bez jazdy, bez motorów, bez huku silnika nie mam co robić. Jacob poluje z resztą na Victorię, a Charlie w lesie poluje na Jacoba. A mnie ogarnęła nicość. Jeżdżąc widywałam Edwarda. Teraz go nie widzę. A w mojej wyobraźni był jak prawdziwy. W Forks nie było żadnych atrakcji. Nie było niczego, co rozbudziło by mnie na tyle, by w moich żyłach znów zahuczała adrenalina. Ale nie poddam się. Znajdę coś, by znów go przywołać. Dam Ci znać, jak coś wymyślę. Trzymaj się. 

1 komentarz:

  1. Super opowiadania ;))

    Odwiedź: http://bella-krejzol-fashion.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń