poniedziałek, 15 sierpnia 2011

Listy, 1 (Księżyc w nowiu)

Droga Alice, stan otępienia już mnie nie chroni.Zaczynam słyszeć głosy wszystkich osób, których nie słyszałam. Zaczyna do mnie docierać to, co jeszcze kilkanaście dni temu nie miało najmniejszego znaczenia. I najgorsze, co się zaczyna: zaczęłam myśleć o nim. Myślę, co robi, gdzie jest, co się w okół niego dzieje. Snuję różne hipotezy na temat jego osobowości.Nie wiem czemu, ale kiedy tak sobie rozmyślam, odrobinę mi lepiej. Jednak trochę żałuję. W stanie który mnie opuścił, byłam w stanie wyłączyć się na cały dzień. Ciałem byłam w szkole, odrabiałam lekcje, ale duszą byłam zupełnie gdzie indziej. Nawet sama nie do końca wiem, gdzie wtedy mogłam być. Przypuszczam, że u  boku tego, który mnie zostawił. Otępienie było najlepszą rzeczą która przytrafiła mi się od września. Nic wtedy nie dopuszczało bodźców zewnętrznych do mojego ciała. Nie słyszałam nic, do wydawało by mi się niepotrzebne, bezużyteczne. Najgorsze w tym wszystkim jest, że nie wiem jak znów popaść w ten stan. Chciałabym sprawić, żeby ktoś znów odciął mnie od świata, w którym i tak nie miałam ochoty przebywać. Nie mam ochoty przebywać w towarzystwie znajomych. Najlepiej mi samej, z głosem Edwarda i jego obrazem w mojej głowie. Może zwariowałam, ale to nic. Jeśli tak mam sobie pomóc, to mogłabym siedzieć całymi dniami i wyobrażać sobie, że on gdzieś jest. Tak mi dobrze. Ale Alice, tak dawno nie rozmawiałam sobie z kimś, kto mógłby mnie choć trochę zrozumieć. Z kimś, kto rozumiałby moją sytuację i jakoś temu zaradził. Alice, brakuje mi Ciebie. Chcę trochę z Tobą porozmawiać. Proszę, odezwij się. Bella

1 komentarz: