Alice, stan otępienie zniknął na dobre. Nie smucę się jednak, bo jest Jacob. Naprawiając razem motory nareszcie czuję, że żyję. Przebywając z Jakiem jest mi łatwiej. Z nim potrafię jakoś się śmiać, rozmawiać i jest z tym dobrze. Lecz nawet ktoś tak wspaniały jak on nie umie do końca do mnie dotrzeć. W nocy nadal powracają koszmary. Błąkam się po lesie bez celu, nie wiedząc na co czekam. Chodzę tak w kółko dopóki się nie obudzę. A potem przychodzi taka myśl, że Victoria mnie dopadnie. Dopadnie i zabije. Jake mnie rozumie, ale jest tyle rzeczy o których nie mogę mu powiedzieć. Nie wiem, czy to czytasz, ale wiedz, że brakuje mi Ciebie. Kocham Cię jak siostrę, i tęsknię. Odpisz, Bella.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz